|
|
|
CHELSEA RHS FLOWER SHOW 2008
|
| |
Wystawa CFS była dla mnie niesamowitym przeżyciem. Pewnie dlatego, ze to moja pierwsza wystawa CFS i bałam się, ze nie zdążę wszystkiego zobaczyć.
Zaczęliśmy od zwiedzania ogrodów pokazowych, póki było mało zwiedzających. Jedne zachwycały mniej inne bardziej, ale zauważyłam kilka trendów. |
| |
|
|
| |
Pierwszy z nich to czosnki. Prawie w każdym ogrodzie były użyte. Nie wiem, czy to jakaś nowość, czy tendencja ta jest od kilku lat. U nas jednak nie maja takiego zastosowania, a szkoda, bo są bardzo efektowne.
Drugim trendem są nietypowe zbiorniki wodne. A ściślej mówiąc kamienne stoły? blaty? po których cienką warstwą spływa woda. Bardzo efektowne i bezpieczne ze względu na dzieci. Nie trzeba kopać dołów, używać dużej ilości wody do napełnienia itp. (...)
Trzeci trend to wykorzystanie każdej powierzchni do obsadzenia. Tej poziomej i pionowej, dzięki czemu nawet małe ogrody posiadały bogactwo roślin.
Czwarty trend - natura. Najmniej chyba doceniany kierunek w Polsce. Na wystawie dwa ogrody poświęcone naturze, stoisko z karmnikami dla ptaków, domkami dla owadów, płazów i innych zwierząt, mieszankami nasion roślin przyciągających owady do ogrodu.
Piąty trend, a właściwie moje spostrzeżenie. Rzeźba ogrodowa. Projektanci nie bali się dużych form zajmujących niekiedy znaczną część ogrodu lub wręcz dominujących nad nim. Rzeźby różnorodne od stylizowanych na klasyczne do tych nowoczesnych. Niesamowite.Mała architektura zachwycająca. Oryginalna, solidna, różnorodna. Nie było powtarzających się pomysłów. To samo tyczy się dodatków: konewki, szafeczki, stołeczki, świeczniki.(...) zwykłe i niezwykłe rodzaje rękawic do cięcia, kobiece kaloszki w róże /cudne!/, świetne ciągniczki, kosiarki i inne niezbędne sprzęty w ogrodnictwie.
|
| |
|
|
| |
A cała ta wystawa pod namiotem była zachwycająca. Nic tak nie przemawia jak bukiety z kilkunastu odmian różnych kwiatów: ostróżki, orliki, lilie, lawendy, tulipany... Dla mnie najpiękniejsze było stoisko z kaliami i niesamowitą czarną odmianą, której cebulkę zakupiłam.
|
| |
|
|
| |
I na koniec szybka ocena londyńskich parków:
1. niesamowita ilość i różnorodność ptaków; oprócz tego szare wiewiórki.
2. duże powierzchnie parków, szerokie aleje, ogromne trawniki z leżakami dla chętnych spacerowiczów
3. trawniki krótkie zielone /podziemne nawadnianie? a może klimat sprzyjający?/ brak betonowych obrzeży przy nich; są to raczej cienkie drewniane obrzeża nie rzucające się w oczy; można siadać na trawnikach! u nas nie zawsze zwłaszcza w historycznych parkach, a tam wszystkie są historyczne.
4. mniejsze alejki z ubitego kruszywa, zagęszczonego podłoża. Nie ma kostek betonowych.
5 toalety :) po pierwsze są! do tego bezpłatne, czyste, miła muzyka w niektórych. Tylko pozazdrościć.
6. brak placów zabaw w parkach. Może to i dobrze. Wtedy rodzice skupiają się na zajęciu czasu dziecku, pokazywaniu otaczającej przyrody albo na wspólnej zabawie z innymi dziećmi na trawniku pod drzewem. Przecież nie trzeba drogich zabawek, aby dobrze się bawić.
7. park przy parku, dużo zieleni na ulicach, skwerach. Platany rosnące przy ulicy w nawierzchni pieszej. Jak oni to robią? Chyba nie solą jezdni zimą? |
| |
|
|
| |
|
|
| |
| Jeszcze raz serdecznie dziękuję za wycieczkę. Niezapomniane wrażenia :) |
| |
Tekst: Magdalena Rybak
Zdjęcia: Magdalena Rybak |
| |
| |
| |
|