Ogrody Południowej Anglii i Chelsea Flower Show 21-27.05.2009
 
Do Anglii z pewnością powrócę. Oogrody oczarowały mnie różnorodnością kwiatów i drzew. A w nich ogrodnicy kochający swoje zjawiskowe rośliny. Bez namysłu wskażę trzy kwiaty, które dominowały w wiosennej scenerii; fioletowe czosnki, cyklamenowe pierwiosnki i irysy w niebieskościach i granatach...
(Allium atropurpureum Primula japonica, Iris aphylla ?)

 
 
 
Ale który ogród podobał mi się najbardziej... nie mogę się zdecydować. Każdy niósł inny pomysł i inspiracje; od rozległych przestrzeni przetykanych ogromnymi drzewami z minionych epok i lustrami wody - nasze wyobrażenie ogrodu angielskiego (West Wycombe Park), aż po "pokoje" białych i błękitnych rabat oddzielonych ścianami bukszpanów i cisów - np.średniowieczny Sissinghurst Castel Garden z prawdziwą wieżą.
 
 
 
Duży urok miały wizyty w prywatnych, kameralnych ogrodach i spotkania z ich twórcami i właścicielami. Uprzejmi i serdeczni zapraszają wszystkich do swoich tajemniczych ogrodów, gdzie można się poczuć się jak prawdziwy gość...Była też herbatka z domowym ciastem! (Old Thatch i Marle Place).
Wrócę tam...
Tekst i zdjęcia: Hanna Remiszewska
 
 
 
Copyright © 2008 Proeko Specjalistyczne Biuro Podrozy
proeko@proeko.com.pl | tel. (022) 637-50-81 do 83 | fax. (022) 637-50-80