Ogrody Republiki Południowej Afryki
 

fot. Krzysztof Miękus
 
Byłam w Afryce. Z Proeko - Specjalistycznym Biurem Podróży na pięknej imprezie "Ogrody i Parki RPA". Choć minął już tydzień od powrotu, ciągle mam w oczach tamte kolory, czuję zapachy, uśmiechy ludzi, przejrzystość powietrza, słyszę muzykę bębnów...
Impreza była bardzo profesjonalnie zorganizowana: bardzo dobre hotele, jedzenie różnorodne i obfite - jadłam mięso antylop, strusi, owoce morza m.in. dzikie ostrygi, dużo smaczniejsze od tych hodowlanych - program choć czasami napięty, bardzo dobrze przygotowany i zrealizowany. Towarzyszył nam cały czas polski, miejscowy, bardzo profesjonalny przewodnik: duża wiedza, życzliwość i sprawność obsługi. Proszę sobie wyobrazić: 37 osób i żadnych spięć przez 12 dni!
 

fot. Krzysztof Miękus

fot. Krzysztof Miękus

fot. Krzysztof Miękus
 
Kapsztad to rzeczywiście jedno z najpiękniej położonych miast na świecie, szczególnie zachwycił nas widok z Góry Stołowej. Ogród Botaniczny Kirstenbosch w Kapsztadzie tak bogaty różnorodnością krzewów, drzew i kwiatów m.in.: protee, amarylisy, orchidee.
Na Przylądku Dobrej Nadziei wypiliśmy szampana na cześć brawurowych żeglarzy, którzy pierwsi tam dotarli. W drodze powrotnej podglądaliśmy kolonię pingwinów afrykańskich, wzruszyły nas przyjaznym traktowaniem "podglądaczy" i ciekawością świata. Podziwialiśmy elegancję Ogrodów Kampanii Wschodnioindyjskiej - parku położonego w samym centrum miasta. Była też plaża, szaleństwo zakupów.
 

fot. Krzysztof Miękus

fot. Krzysztof Miękus

fot. Krzysztof Miękus
 
Po 4 dniach wyruszyliśmy w dalszą drogę: winnice Vergelegen, Boschendal, Spier, gdzie nie tylko degustowaliśmy wina, ale również podziwialiśmy ogrody. Np. winnica Vergelegen to nie tylko wspaniałe wina, ale również piękny dom z kolekcją obrazów i mebli i bardzo interesujący ogród na 60 ha, zaaranżowany wg rodzajów roślin np. rosarium, jak i kolorów - przykładem może być tutaj ogród biały gdzie rosną piękne białe kwiaty, wśród nich agapanty. Cała trasa, którą jechaliśmy wręcz "tonęła" w tych kwiatach, głównie niebieskich.
 

fot. Jerzy Zakrzewski

fot. Jerzy Zakrzewski

fot. Jerzy Zakrzewski
 
Jeszcze w Kapsztadzie i okolicy kwitły najpiękniejsze drzewa Afryki Południowej - jacarandy. Niestety w Pretorii, która posiada ok. 50 000 drzew jacarandy - całe piękne aleje nimi wysadzone - kwiaty już prawie przekwitły.
Podziwialiśmy ogród Harolda Pottera, Ogród Botaniczny Karoo - sukulenty osiągające niebywałe kształty i rozmiary, a wśród nich przechadzający się żółw uratowany ze zderzenia z samochodem - ma nałożoną przez wybawców, sztuczną część skorupy, żyje i ma się dobrze.
 

fot. Jerzy Zakrzewski

fot. Jerzy Zakrzewski

fot. Jerzy Zakrzewski
 
A jeszcze Garden Route - pełna zieleni, malownicza trasa wzdłuż Oceanu Indyjskiego i Narodowy Park Tsitsikamma ze swoimi lasami endemicznymi. W tym parku spędziliśmy popołudnie i noc w bungalowach otoczonych kwiatami, lasami i krzewami - miło. Bardzo! I kurorty nadmorskie: Knysna, Saint Francis Bay gdzie o zachmurzonym zachodzie słońca nad Oceanem Indyjskim ponownie piliśmy szampana.
W parku - prywatnym rezerwacie zwierząt odbyliśmy foto safari: żyrafy, hipopotamy, lwy, antylopy i wiele innych zwierząt i wysłuchaliśmy ciekawych i dowcipnych opowiadań naszych kierowców - przewodników. Po drodze mijaliśmy strusie farmy - może to i prawda, że są najgłupszymi spośród ptaków, ale są dostojne i interesujące.
 

fot. Krzysztof Miękus

fot. Krzysztof Miękus

fot. Krzysztof Miękus
 
Johannesburg (lot z Port Elizabeth) przywitał nas burzą i ulewą - podobno lato tego roku jest wyjątkowo kapryśne - więc tylko city tour z okien autokaru i tarasu widokowego dawnego hotelu Carlton i do hotelu w Pretorii, gdzie oczekiwała nas ostatnia kolacja (ach, jakie pyszności!) i następny dzień pełen wrażeń ze zwiedzania miasta i jego sławnego Ogrodu Botanicznego. Wzruszył nas monument Voortrekkerów (Burów) - historia ich wędrówki i walk, historia kraju! Dostojne rezydencje ambasad dosłownie tonące w kwiatach, szerokie aleje, przed Pałacem Prezydenckim ogrody tarasowe w kolorach jak z bajki. Wszędzie w ogrodach czekali na nas przewodnicy - botanicy.
Wśród nas było bardzo wielu stałych klientów (większość!), byli rekordziści, którzy po raz 8-y, 7-y zwiedzali ogrody z Proeko. I wszyscy podkreślali, że to biuro nigdy ich nie zawiodło. A teraz czekamy na następne trasy zapowiedziane na rok przyszły. I tak jak nawoływał do nas przesympatyczny, czarnoskóry przewodnik - "Happy to go!"
 

Niech żyje nam Proeko
Przez szereg długich lat
I nich im inwencji
Nie będzie nigdy brak!

tekst: Marianna Ozor
 
 
Copyright © 2008 Proeko Specjalistyczne Biuro Podrozy
proeko@proeko.com.pl | tel. (022) 637-50-81 do 83 | fax. (022) 637-50-80